Nowy haft ciagnie sie i bedzie sie ciagnal w nieskonczonosc. Mam wrazenie, ze caly czas haftuje w tym samym miejscu. Calosc bedzie dosyc spora i pewnie dlatego idzie mi tak mozolnie. Pierwszy raz haftuje na kanwie 18, zeby zmniejszyc troszke rozmiar obrazu. Jak zawykle zawsze mi cos wypadnie wtedy kiedy moglabym zabarc sie za haft, dlatego tez wszystko jest z opoznieniem. Narazie sie nie poddaje i codziennie staram sie postawic nowe krzyzyki...