środa, 30 grudnia 2009

Nowy Rok

Jutro zegnamy Stary, a witamy Nowy Rok. Podsumowujac rok 2009 zlecial mi blyskawicznie. Teraz jestem pewna, ze mam coraz mniej czasu na wszystko. Dzialo sie duzo chrzciny, przyjazd mojej mamy, slub szwagierki. Pewnie dlatego czas pedzil jak szalony. Na haft nie mialam ani czasu ani zapalu dlatego moja obecna praca lezala bardzo dlugo w szufladzie i czekala az sie za nia zabiore. No ale zeby nie bylo ze tak poprostu zaniedbalam sie z lenistwa. Poprostu haft zostal odlozony poniewaz musialam sie zajac moja malenka i starsza coreczka. Teraz juz sa bardziej samodzielne zwlaszcza mlodsza corcia. Nie budzi sie w nocy wiec jestem wypoczeta i gotowa na spedzenie wieczoru razem z haftem. Bylam przekonana, ze uda mi sie skonczyc polowe obrazka do jutra ale raczej jest to niewykonalne. Podsumowujac:

Zycze wszystkim Szczesliwego Nowego Roku oraz spelnienia najskrytszych marzen!!!

niedziela, 27 grudnia 2009

Po swietach

Przez swieta mialam mala przerwe w haftowaniu, nad czym bardzo ubolewam... Ale juz od dzis biore sie ostro za robote, bo wkoncu musze dokonczyc moj terazniejszy haft. Nie lubie zaczynac czegos nowego zanim nie skoncze tego nad czym aktualnie pracuje. Pozniej ciezko mi jest wrocic do poprzedniego haftu, ktory odlozylam na bok. Do polowy nastepnego tygodnia powinnam skonczyc dolna polowe obrazka. Zoabczymy czy mi sie to uda. A w planach mam tyle do haftowania, ze juz sama nie wiem za co najpierw sie brac :/

Ponizej kolejne z moich ukonczonych prac:


Metrczka dla mojej coreczki


A taki oto haft gosci w naszej lazience

piątek, 4 grudnia 2009

Moj obecy haft

Jak juz wczesniej wspomnialam teraz mam przed soba wielkie wyzwanie, jeden z wiekszych obrazow ktorego zdjecie obrazka znajduje sie w poprzednich postach. Wydaje mi sie ze mniejsze obrazki haftuje sie lepiej przynajmniej szybciej mozna zobaczyc efekt koncowy :). Za to duze po ukonczeniu napewno wspomina sie z sentymentem :). Jak bedzie w moim przypadku gdy wkoncu wyhaftuje ostatni krzyzyk - nie wiem, ale mam nadzieje ze juz niedlugo sie okaze. Domyslam sie ze bede bardzo szczesliwa. Narazie jestem na tym etapie:

poniedziałek, 30 listopada 2009

Moje kolejne prace

Przedstawiam moje kolejne prace, o niektorych juz nawet zapomnialam :(. Dwa ostatnie hafty byly prezentem. Kalendarz oczywiscie dla moich coreczek :)






Swiatecznie

Chcialabym wyhawtowac cos typowo swiatecznego, ale obecna praca na obrazem ktory zamiescialam ponizej nie pozwala mi na to. W kolejce czeka ten oto Mikolaj:




niestety praca nad obecnym haftem idzie mi bardzo wolno. Dlatego nie wiem kiedy skoncze, ale mam nadzieje ze pod koniec roku uda mi sie dokonczyc moje pierwsze duze wyzwanie :).

niedziela, 29 listopada 2009

Moj pierwszy haft

Pierwszy haft od ktorego tak naprawde wszystko sie zaczelo... kolekcjonowanie wzorow, kupno nici no i efekt koncowy ktorego sie nie spodziewalam. Nie wierzylam w to, ze mi sie uda, a jednak. Pierwszym haftem byl mis z serii Tatty Teddy. Specjalnie zrobiony dla mojej coreczki. Mis wisi teraz nad jej lozkiem i czesto wspominam o tym jak sie z nim meczylam :). Nie narzekam z tego powodu, poniewaz przez to, ze bylo mi z nim ciezko zdobylam duzo doswiadcznia. Oto on:


Wzory do haftowania sa tak piekne ze trudno jest sie im oprzec. Mam juz niezla kolekacje, ale mnie i tak to nie wystarcza. Chcialabym wiecej i wiecej, niestety nie mam teraz czasu na kolekcjonowanie nowych wzorow. Moj maz sie smieje ze mi zycia zabraknie na haftowanie tego co juz mam. Teraz pracuje nad wiekszym wyzwaniem a mianowicie nad tym pieknym obrazem:


Idzie mi naprawde opornie, ale sie nie poddaje i mam nadzieje ze niedlugo go skoncze, choc wyhaftowalam dopiero 1/4 wzoru. Jaki bedzie efekt koncowy zobaczymy... Nastepnym razem zamieszcze czesc wyhaftowanego przeze mnie obrazka...

Zaczynamy

Witam,

Blog ten bedzie poswiecony mojej pracy. Chcialam zaprezentowac haft krzyzykowy w moim wykonaniu a takze inne prace wykonane recznie.

Haft krzyzykowy zawital w moim zyciu prawie cztery lata temu. Pierwszym haftem byla metryczka dla mojej coreczki, ktora dostala w dniu swoich pierwszych urodzin. Poczatki byly trudne ale nigdy sie nie poddawalam. Opieralam sie tylko i wylacznie na informacjach z internetu i niestety ciezko mi bylo z tego powodu przy pierwszym podejsciu. Metryczka byla wielokrotnie robiona od podstaw, poniewaz robilam zbyt duzo bledow. Z czasem wychodzilo mi to coraz lepiej. Niestety nie moge poswiecic calego mojego czasu na haftowanie, dlatego moje ostatnie prace dlugo czekaja w kolejce na skonczenie. Z czasem bede prezentowac moje prace na blogu, zapraszam do ogladania i oceniania :)