środa, 30 listopada 2011

Guziki...

W poniedzialek, ktory to u nas nazwany zostal "CYBER MONDAY" wybralam sie na malenkie zakupy. Ludzie widac zyja w wielkim oszolomieniu, bo wchodza jeden na drugiego, pchaja sie i jak dla mnie nie jest to przyjemne... Co udalo mi sie kupic na duzych przecenach:




Doczekalam sie tez na moja gazetke z ktorej napewno uzyje kilka wzorow, ale to dopiero w nastepnym roku. Narazie nie mam czasu :( A jak juz kiedys wspomnialam musze skonczyc haft z zamkiem. Ostateczny termin mam na koniec maja i musze sie tego terminu mocno trzymac, bo ilez mozna haftowac jedno i to samo....


Bardzo dziekuje za komentarze, odwiedziny i wyroznienia :)

poniedziałek, 21 listopada 2011

Bombka - zawieszka

Filcowa zawieszka "bombka", latwa w wykonaniu, a pomysl zaczerpniety z bugs and fishes :). Nie wiem czy tylko jak tak mam, ale zawsze gdy sie chce do czegos nowego zabrac to czegos mi brakuje np. kolorow nici, kolorow filcu itp. Chcialam zrobic filcowa bombke - zawieszke od dawna, a jak juz sie za nia zabralam okazalo sie ze nie mialam kolorow, ktore pasowalyby do siebie :(. Zaparlam sie w sobie i cos wybralam z zasobow jakie posiadam. Nie pozostaje mi nic innego jak jechac teraz na zakupy i zaopatrzyc sie w nowe kolorki, bo planow na filcowanki mam bardzo duzo :P.


Dziekuje bardzo za komentarze pod poprzednim wpisem :)

piątek, 18 listopada 2011

Spinki

Tego jeszcze u mnie nie bylo, ale tak mi sie spodobalo robienie spinek, ze napewno powstanie jeszcze kilka z innymi wzorami. Najpierw zrobilam z biedronka. Powstala specjalne dla mlodszej coreczki, wielbicielki biedronek :)



Druga z reniferem, ktory zawladnal sercem mojego dziecka :)




Mialam obawy co do trzymania sie spinek na wlosach, ale okazalo sie, ze sa lepsze niz te sklepowe, ktore po kilkunastu minutach zeslizguja sie z wlosow. Dziewczyny sa wniebowziete, a mlodsza corcia jak tylko zobaczyla u siostry renifera, biedronke odrazu porzucila i zazyczyla sobie takiego jak ma siostra :). Zyczenie oczywiscie zostalo spelnione :)

czwartek, 17 listopada 2011

Domki

Zrobilam je w jeden dzien, ale zszycie mnie poprostu tak wykonczylo nerwowo, ze powiedzialam sobie nigdy wiecej takich projektow :P. Najwieksza radoche z nich maja moje dzieci, ktore nie moga sie doczekac swiat i pytaja mnie o nie kilkanascie, albo i kilkadziesiat razy dziennie. Stracilam juz orientacje ile razy dziennie zadaja jedno i to samo pytanie :). Domki nie wyszly idealnie tak jak chcialam :P. Sa nierowno wypchane, ale ja juz nawet nie zawracam sobie tym glowy, bo ilez mozna jak kolejne prace czekaja w kolejce. Nie wspominajac juz o zamku ktory wyjrzal wczoraj ukradkiem z szuflady w nadziei ze ujrzy swiatlo dzienne i przywita sie z igla :(.


Wczoraj mielismy "cudna" pogode. Wilgotnosc byla taka ze mozg stawal jak tylko wychodzilo sie z domu :(. Do tego +23 stopnie, a w nocy + 17. A jak wiadomo u nas przy takich skokach temperatury kiedy to z zimna robi cieplo przychodza burze, ale nie takie zwyczajne tylko takie z dodatkowymi efektami jak np. tornado, czy grad wielkosci pilek do tenisa. Gdy wyszlam z domu zobaczyc co sie dzieje, bo w TV przerwali wszystkie programy i caly czas nadawali o tym zeby sie chowac, z jednej strony widzialam piekne niebo:

Po drgiej stronie juz sie cos szykowalo i zawyly syreny:


Szykowalm sie i ja: latarki, pomieszczenie do schowania sie z dzieciakami, woda... Niedaleko od nas tornado zebralo swoje zniwo, zginely 3 osoby. Nas wszystko ominelo, a dzis mamy w dzien +12 stopni, w nocy ma byc -2...

Dziekuje bardzo za dowiedziny i komentarze :)

środa, 16 listopada 2011

Balwanek

To juz ostatnia zawieszka. Tym razem zagoscil na niej balwanek:)

środa, 9 listopada 2011

Prezenty

Prezenty pod choinka wyhaftowane na mojej kolejnej zawieszce:



Nastepna zawieszka juz dzis zostala rozpoczeta. Mam nadzieje, ze szybko ja skoncze, bo czasu coraz mniej a mam jeszcze kilka projektow swiatecznych.
Na koniec orzeszki, krem (nadzienie) nie wyszedl taki sam jak w Polsce, ale trzeba sie cieszyc z tego co sie ma :)


Dziekuje bardzo za odwiedziny i komenatrze :)

wtorek, 8 listopada 2011

Zawieszka z Mikolajem :)

Zawieszka powstala w piatek, ale nie mialam czasu zeby ja doprowadzic do porzadku i oprawic :(. Dzis rano pierwsze co zrobilam, po sniadaniu oczywiscie :P, to zabralam sie dokonczenie mikolaja :)



W zeszlym tygodniu udalo mi sie kupic na ebay 3 gazetki za jedyne $9.99. Jedna nawet juz prawie kupilam w ksiegarni jakies 2 tygodnie temu i teraz nie zaluje ze ja odnioslam na polke, bo okazlo sie ze niezle przeplacilabym za nia :P. W palach mam duzo haftowania, poniewaz w kazdej gazecie jest jakis dodatek, ktory to koniecznie musze zrobic :). Przede mna jeszcze 2 zawieszki, jedna juz jest prawie skonczona i wzorki z gazet ida w ruch :P


A teraz uciekam robic orzeszki :). Czy ktos pamieta orzeszki z kremem? Moze ktos z Was jeszcze je robi? Dla mnie to najpiekniejsze wspomnienie z dziecinstwa, bo robilam je zawsze na sylwestra wspolnie z moja mama :)