poniedziałek, 14 maja 2012

Koala -2-


Wczoraj wieczorem udalo mi sie skonczyc drugiego misia. Tak to juz u nas jest ze jak jedna corcia cos ma to druga tez musi miec :). Obiecalam i slowa dotrzymalam dzis rano mlodsza corcia mogla usciskac swojego misia. Oj jeszcze dluga droga przede mna zeby sie nauczyc szydelkowania. Jak patrze na moje misie i te orginalne ze wzoru to widac kolosalna roznice :). Mam nadzieje ze pewnego dnia bede mogla sie pochwalic ladnie wykonana praca :). Ponizej bracia koala:



Tym razem misio wyszedl duzo mniejszy od poprzedniego (jakby nie bylo jest mlodszy:P) i jak na moje oko nie jest taki koslawy jak poprzednik :)






W przerwie miedzy miskami powstala serwetka. W obu przypadkach wykorzystalam taki sam wzor. Dla porownania wstawilam dwa zdjecia z nowa serwetka i ta ktora pokazywalam wczesniej na blogu:


sobota, 5 maja 2012

Nowy czlonek rodziny :)

 Dzis wkoncu sie urodzil, a trwalo to 3 dni :P. Z tego wzgledu ze ja jeszcze w szydelkowaniu raczkuje to misio nie wyszedl tak jak powinnien. Troche ma niesymetryczne lapki, za maly brzuszek, ale co tam.... Najwazniejsze ze sie nie poddalm i udalo mi sie go skonczyc. Jestem z siebie dumna :P. Ponizej Pan Koala we wlasnej osobie:

:



wtorek, 1 maja 2012

Zakupy

W poniedzialek wybralam sie do sklepu z nadzieja, ze znajde male motylkowe hafciki o ktorych powiedziala mi  Piegucha. Troche zwlekalam z zakupami i dlatego obawialam sie, ze juz nie znajde tych malenkich zestawow. Okazalo sie, ze u mnie popytu na nie nie ma, bo bylo ich bardzo duzo, a niska cena powinna troche kusic klientow :)



Niedawno powstaly tez nowe kolczyki, takie typowo wiosenno-letnie :)



A ze starsza corcia zrobilysmy zaproszenia na jej 6 urodzinki :)