sobota, 21 sierpnia 2010

Wycieczka

Wczoraj pojechalismy do Polnocnej Karoliny odwiedzic nasze ukochane Appalachy. Pogoda byla piekna, mielismy okazje odpoczac od goraca i wilgoci, ktore naprawde nie daja nam juz zyc. Wcinalismy przepyszne lody, a dzieciaki wyszalaly sie w parku i na placu zabaw :). Ponizej kilka fotek:

Blowing Rock, NC












A to juz cos dla wielbicieli Stephena Kinga ;). Miedzy innymi w tym domu nagrywany byl film "Zielona Mila", na podstawie ksiazki Stephena Kinga o tym samym tytule . Osobiscie uwazam, ze film byl zdecydowanie lepszy od ksiazki, ale to jest tylko moje zdanie i kazdy moze sie z tym nie zgadzac :). Tym razem tam nie zajrzelismy, bo juz bylismy niezle zmeczeni a zwlaszcza dzieci. Mozna tam podziwiac rozne rekodziela oraz wzbogacic sie o kilka pamiatek :).





damar5 prosilas mnie o zdjecie czarownicy zrobione w ciemnosci. Niestety nitka nie daje takiego mocnego efektu i tak naprawde bardzo slabo ja widac w ciemnosci nawet po dlugim i silnym naswietlaniu :(




niedziela, 8 sierpnia 2010

Zakupy

Ostatnio naszlo mnie na zakupy :). Wkoncu zebralam sie w sobie i pojechalam do sklepu, zeby powiekszyc moja kolekcje m.in. guzikow. W sklepach same pieknosci, az trudno sie oprzec wszystkiemu, a juz o zdecydowaniu sie na jedna rzecz zamiast dwoch to juz w ogole katorga. Gdybym mogla to kupilabym wszystko :P. Nie szalalam bardzo, zebym mogla znow za jakis czas tam pojechac z pretekstem, ze nie mam wszystkiego co naprawde bym chciala miec :). A najlepsze w tym wszystkim jest to, ze prawie wszystko co kupilam bylo 40 - 50% na przecenie :). Uwielbiam przeceny :). Ponizej kilka rzeczy, ktore do siebie przygarnelam:










sobota, 7 sierpnia 2010

Nadal przerwa

Jesli chodzi o haft z zamkiem nad rzeka wciaz stoje w miejscu. Za to przelamalam sie i zrobilam cos innego tez krzyzykowego :). Troche z ciekawosci troche za namowa corki. A juz najbardziej przyczynila sie do tego Ania, ktora na swoim blogu zamiescila kolekcje czarownic, w ktorych to sie odrazu zakochalam. Zadzylam kupic tylko ostatnie dwie i slad po nich zaginal:(. Gdy moje dziecko zobaczylo co bylo w paczce ktora przyniosl listonosz odrazu zapragnela to miec zrobione. Oczywiscie ociagalam sie z tym dlugo, az wkoncu zapadla decyzja ze robie. Haftowanie zajelo mi dwa wieczory, bo nitka ktora swieci po naswietleniu (glow floss) poprostu doprowadzala mnie do nerwicy. Caly czas zeslizgiwala mi sie z igly, jak dla mnie wspolpraca z nia jest ciezka. A ponizej Esmeralda we wlasnej osobie:





Czy ktos pamieta bajke muminki? Kilka miesiecy temu puscilismy ja dzieciom na DVD, strasza corka od czasu gdy zobaczyla w jednym z odcinkow Buke, ktora jest jedna z postaci w tej bajce zaczela sie bac ciemnosci. Wszedzie widziala to straszydlo, nawet nie przypuszczalam ze ta postac wywola w niej takie leki. Pozniej z czasem oswoila sie z Buka, wytlumaczylismy jej ze to tylko bajka i ze Buka wcale nie jest taka straszna. Kilka dni temu zrobilismy wspolnie z mezem dla dzieci mala Buke przytulanke :). Maz wycinal z filcu kwalki, ja zszywalam. I wyszla nam taka niby Buka, bo do Buki to jej troche brakuje ;). Corki sie o nia o malo nie pobily i teraz wymieniajac sie raz jedna raz druga spia z nia w nocy. Buka przytulanka to taka niby "terapia", bo teraz dzieci w ogole sie jej nie boja :). Ponizej Buka:



Jak widac nie proznowalam bardzo :). Bo ja juz tak mam, ze usiedziec w miejscu nie moge i zawsze znajde sobie jakies zajecie...