W zeszlym tygodniu odwiedzilismy nasz ulubiony park. Jest tam duzo koni oraz kozy, krowy i osiolki. Moja strasza corcia moglaby tam spedzic caly dzien patrzac na ukochane konie, ktore sa bardzo przyjazne i oswojone z ludzmi caly czas podchodza zeby je glaskac :).
wtorek, 13 lipca 2010
Zamek nad rzeka -6-
U nas wciaz upaly, bez zadnego odpoczynku. Wczoraj zapowiadalo sie na burze i rzeczywiscie burza byla. Wypatrywalam burzy z nadzieja, ze zrobi sie choc troszke chlodniej, zaraz po deszczu moja nadzieja pekla jak banka mydlana. Bylo tak parno na dworzu, ze zaparowaly nam okna z zewnatrz. Nie bylo nic widac. I nadal wedzimy sie w upale, ja juz poprostu wymiekam. Dlatego haft idzie mi teraz bardzo opornie. Kiedy dzieci ida spac ja juz nie mam na nic sily. Jak zabiore sie za haftowanie to caly czas sie myle i musze wypruwac nitki... Kiedy sie ta okropna pogoda skonczy? Mam nadzieje ze juz na poczatku pazdziernika, bo o wczesniejszym terminie moge zapomniec. Ile przybylo krzyzykow? Jak dla mnie niewiele. Wiem, ze haft mam teraz z opoznieniem, bo w ciagu 4 dni powinnam skonczyc 2 kartke ze schematem. Watpie ze mi sie to uda, bo tempo mam bardzo wolne...

W zeszlym tygodniu odwiedzilismy nasz ulubiony park. Jest tam duzo koni oraz kozy, krowy i osiolki. Moja strasza corcia moglaby tam spedzic caly dzien patrzac na ukochane konie, ktore sa bardzo przyjazne i oswojone z ludzmi caly czas podchodza zeby je glaskac :).

W zeszlym tygodniu odwiedzilismy nasz ulubiony park. Jest tam duzo koni oraz kozy, krowy i osiolki. Moja strasza corcia moglaby tam spedzic caly dzien patrzac na ukochane konie, ktore sa bardzo przyjazne i oswojone z ludzmi caly czas podchodza zeby je glaskac :).