niedziela, 28 listopada 2010

Haft z zamkiem wciaz nabiera tuszy, czyli dochodza nowe krzyzyki i dzis prezentuje sie nastepujaco :P



Poza tym zrobilam cos nowego, na co mialam ochote od dluzego czasu. Moja znajoma namawiala mnie do tego kilka razy, az w koncu w zeszly piatek dalam sie skusic :). Kiedy nasze dzieci oddaly sie wspolnym szalenstwom, my tworzylysmy takie cuda:


Moj pierwszy pierscionek wykonany z koralikow


Pierscionek wykonany przez moja znajoma :)


Dzis powstal wisiorek. Mozna tez dorobic wiecej czesci wtedy powstanie bransoletka. Niestety mnie na bransoletke zabraklo koralikow :(.

To dopiero poczatek, bo wciagnelo mnie to niesamowicie. Nie mam zawiele na to czasu, ale napewno co jakis czas bede probowala swoich sil :). Najpierw musze sie zaopatrzyc w kolekcje koralikow, bo bez tego ani rusz. Zeby tylko doba trwala dluzej i czlowiek mial wiecej czasu na wszystko :P.