Dwa dni temu zaczelam moj nowy haft: alfabet bambi. Zanim sie za niego zabralam musialam troszke odpoczac od haftu, zeby maz nie marudzil ze mnie juz calkowicie "nawiedzilo". Nadrobilam zaleglosci filmowe, przeczytalam ksiazke, a teraz moge sie rozkoszowac haftem :). Jak narazie haftu jest niewiele, ale napewno z dnia na dzien bedzie coraz wiecej :). A tak prezentuje sie w fazie poczatkowej: