sobota, 20 marca 2010

Wiosna

Wiosna do nas przyszla w zeszlym tygodniu, a od wczoraj mamy juz lato :/. Nie lubie gdy nagle z zimna robi sie goraco. Dzis termometry pokazywaly 26 stopni, Slonce grzalo jak oszalale. Dzieci caly dzien spedzaja na dworzu i nie rozumieja dlaczego sloneczko tak dlugo swieci, czyt. dlaczego sciemnia sie tak pozno? :). Zegary przestawilismy w zeszly weekend dlatego moja strasza corcia wciaz wypytuje: "mamo, dlaczego musimy sie kapac, gdy na dworzu jest jeszcze jasno :)". Teraz ciemno robi sie przed 8, a ja po zmianie czasu wciaz nie moge do siebie dojsc. Czas zaczal mi gdzies umykac i z niczym nie moge sie wyrobic :(. Narazie korzystamy z takiej pogody jaka jest, bo nie wiadomo co bedzie sie dzialo latem. Mam nadzieje, ze bedzie w tym roku dla nas laskawe i nie bedzie tak bardzo goraco, duszno i parno...
Haft powoli powieksza swoja liczbe krzyzykow. Juz prawie jedna cwiartke mam za soba: