Ktos powinien odciac mnie od internetu :P. Tyle mozna znalezc pomyslow na rozne rzeczy, a ja wciaz cos nowego znajduje i musze koniecznie miec. Tak tez bylo z moim muchomorem. Gdy go ujrzalam to odrazu postanowilam zabrac sie za robote. Troche mnie przerazaly te wszystkie wykonczenia, sploty, listki itp. Okazalo sie, ze to niezla zabawa, a najwazniejsze jest to, ze nauczylam sie roznych splotow z czego ciesze sie najbardziej. Narazie powstal tylko jeden grzybek, ale juz nastepny jest w obrotach. Mial ozdobic nasza choinke, ale wyszedl dosc spory dlatego zrezygnowalam z tego pomyslu.
Przedstawiam muchomora numer jeden: