Cos mnie wzielo ostatnio na koty :) Nawet jeden prawdziwy kot zadomowil sie przed naszym domem. Lezakuje sobie pod drzwiami, albo na krzesle ogrodowym. Zrobil sie bardzo wygodny :). Gdyby nie nasz pies to pewnie wprowadzilby sie do domu.
Ponizej "Midnight" tak nazwlay go moje corki:
Bardzo przyjemny haft, ale przyznam ze nie lubie haftowac czarna mulina :(
Kolejny to juz jak sama nazwa wskazuje "Princess":
Ten w 100% przypomina naszego nowego lokatora :)
Pozdrawiam