Haft z myszkami czekal w kolejce na wyhaftowanie az trzy lata. Korcilo mnie caly czas zeby go zrobic w trakcie haftowania zamkowego olbrzyma, ale jak juz pisalam w poprzednich wpisach na blogu - najpierw musze sknczyc to co zaczelam i dopiero moge sie brac za cos nowego. Jakby nie bylo robilam male swiateczne przerywniki, ale z tym haftem chcialam poczekac:
Zdjecie zrobilam zaraz po skonczeniu haftowania dlatego kanwa prezentuje sie malo atrakcyjnie :/.
Jakis czas temu udalam sie do sklpeu robotkowego. Udalo mi sie trafic na niezla przecene malych haftow, ale wiekszosc wzorow juz byla przebrana wiec nie bylo zbyt wiele do wyboru:
Zakup pojemnika na igly to byla koniecznosc, bo zaczelam gubic igly
:(. Naszczescie po zakupieniu pudeleczka problem sie skonczyl :)