Kolejna wrozka dolaczyla do moich wyhaftowanych prac. Tym razem wrozka majowa. A dlaczego akurat taka? Bo moja strasza corka urodzila sie w maju i to specjalnie dla niej zrobilam teh hafcik. Niebawem wszystkie wrozki zawisna na scianach moich dziewczyn.
Uwielbiam cala serie tych wrozek. Sa bardzo proste do wyhaftowania, a do tego maja super zywe kolory.
W miedzy czasie udalo mi sie znalezc w sklepie fajne ramki, ktore mozna zawiesic na scianie lub na choince. Mysle, ze cos do nich wyhaftuje zeby powiesic na naszym swiatecznym drzewku:
Natomiast w sklepie robotkowym natknelam sie na kilka swiatecznych mini hafcikow, ale tylko ten wzor wpadl mi oko:
Moze uda mi sie go wyhaftowac przed swietami, bo kolejke juz mam spora:)
Pozdrawiam i dziekuje za odwiedziny :)