poniedziałek, 25 stycznia 2010

Ciag dalszy haftu

Codziennie przybywa krzyzykow, a ze mam malo czasu do haftowania to idzie mi to troszke wolno. Raz jest lepiej raz gorzej. Niekiedy siedze nad haftem 2 godziny i niewiele uda mi sie zrobic. Nie wiem wlasciwie co sie dzieje, ze czasami mam taka blokade, ciagle sie myle. Sa dni ze idzie mi calkiem szybko. Mysle ze juz za miesiac skoncze, wlsciwie to dopiero za miesiac. Choc mam cicha nadzieje ze wczesniej. Zostala mi juz ostatnia czwarta czesc obrazka. A w kolejce czekaja juz nowe projekty i torche mnie to mobilizuje zeby sie spieszyc. Nastepne hafty nie beda juz tak duze, ale tez nie male :). Tak prezentuje sie moj haft na dzien dzisiejszy: