czwartek, 17 marca 2011

Craft Fair

Wzielam sie za robote, bo 2 kwietnia wybieram sie z kolezanka na craft fair do szkoly jej syna. Craft fair to nic innego jak sprzedaz wyrobow recznie robionych. Mamy juz miejsce i w zeszlym tygodniu obmyslalysmy co by tu zrobic. Z racji tego ze rzeczy z koralikow robi sie szybko wiec stanelo na koralikach. Nie wiem dlaczego, ale nie mialabym serca sprzedac moich haftow. Za duzo pracy i poswiecenia mnie to kosztuje i wszystko co jest haftowane bardzo mi sie podoba :). Moja koleznka jest z Japonii wiec w koralikach siedzi od dziecinstwa i musze przyznac, ze tworzy cuda... Ja to narazie sie ucze, wiec przy niej to jestem taki maly pionek :P. Przygotowuje masowo laleczki, robi sie je najlatwiej i szybko. Napewno zrobie tez kilka par kolczykow. Moja koleznka przygotowuje reszte: pierscionki, zawieszki, kolczyki itp. Ma juz niezla kolekcje ktora czeka na wycene :P. Zobaczymy czy uda sie cos sprzedac, tak naprawde to nie wiem czego tutaj oczekiwac od ludzi. Musze jeszcze poczekac 2 tygodnie to sie przekonam :). Ponizej kilka laleczek z mojej nowej kolekcji :P i bransoletka:








Zapomnialam dodac, ze mamy juz lato :). Jutro ma byc 28 stopni, wkoncu mozna sie wygrzac po tej okropnej zimie.