Za goraco dzis bylo i to zecydowanie. Czlowiek nie jest przygotowany psychicznie na takie upaly w marcu. Ale dzien spedzilismy milo, caly czas siedzielismy na dworzu. Z przerwa na gotowanie i zjedzenie posilkow :P. Ja moglam sobie do woli tworzyc cudenka z koralikow dotleniajac sie na powietrzu. Zrobilam dzis naszyjnik w ktorym zakochalam sie od pierwszego wejrzenia gdy tylko ujrzalam go na blogu
My Daily Bead. Jest tak latwy do zrobienia, ze nawet nie potrzeba do niego schematu. Robilam go z wielka przyjemnoscia i chyba strzele sobie jeszcze jeden w innym kolorze :P.