Ania zaprosila mnie do wziecia udzialu w zabawie, ktora polega na wyjawieniu kilku tajemnic na blogu, o ktorych nigdy wczesniej sie nie pisalo. Oto one:
- Uwielbiam gory, moglabym chodzic i wspinac sie po nich calymi dniami. Moj rekord to non stop 10h szlakiem turystycznym. Pod koniec takiej wedrowki mialam uczucie ze mi kolana pekna ;).
- Bardzo lubie Boze Narodzenie. Nie dlatego bo to sa swiata, a dlatego ze zawsze kojarza mi sie z moim domem i atmosfera rodzinna. Do dzis pamietam ten cudowny zapach wypiekow, ktore szykowala moja mama.
- Jestem bardzo zzyta z moimi rodzicami i bratem. Moja mama to moja najlepsza przyjaciolka, ktorej moge zawsze zaufac.
- Gdy bylam w szkole podstwaowej bardzo lubilam tanczyc i spiewac, dlatego tez czesto zapisywlaam sie do roznych zespolow zeby pozniej moc wystepowac przed publicznoscia :P.
- Mam swira na punkcie map. Moglabym je rysowac godzinami. Niestety teraz to jest niewykonalane ze wzgledu na brak czasu. Moze kiedys uda mi sie zamiescic na blogu kilka moich prac z czasow studenckich.
- Jestem bardzo punktualna dlatego niee lubie gdy sie ktos spoznia.
- Gdy bylam mala to wszyscy wolali na mnie Zuzia, bo caly czas chodzilam i spiewalam “Zuzia, lalka nie duza…” Mam nadzieje ze jeszcze ktos pamieta ta piosenke :).
- W dziecinstwie czesto przecinalam buty na palcach kawalkiem szkla, zeby tylko wyprosic od mamy nowe :P.
- Mialam okazje przezyc cudowne chwile z moim wujkiem Aleksandrem. Nauczyl mnie magicznych sztuczek :P, m.in. jak zgasic swietaelka na choince odkrecajac tylko jedna zarowke. Zawsze gdy wujek od nas wychodzil chowalam mu czapke, zeby mogl po nia wrocic, a ja wtedy znow moglam sie z nim bawic. Niestety wujek zmarl gdy mialam zaledwie 6 lat, a moja pamiec z chwil ktore wspolnie spedzialismy jest nadal swieza.
Do dalszej zabawy nie zaprosze nikogo :P. Pewnie wiekszosc z Was brala juz w niej udzial i nie chce sie powtarzac :).