czwartek, 15 września 2011

Myszka

Niedawno z filcu powstal kot, a teraz przyszedl czas na myszke. Zagoscila u nas we wtorek, swoja obecnoscia sprawila wiele radosci mojej mlodszej corci :). Moje dziewczyny uwielbiaja tego typu "zabawki" napewno bede w przyszlosci robila ich wiecej, w koncu jakby nie bylo sa niepowtarzalne ;)


Wczoraj po krotkiej przerwie zabralam sie za koraliki, przyznam, ze wiecej czasu zajelo mi znalezienie jakiegos odpowiedniego wzoru niz samo wykonanie. Zrobilam sie wybredna :P. Poszlam na latwizne i zrobilam proste kolczyki, zeby nie zajely mi duzo czasu i zebym mogla jak najszybciej ujrzec efekt koncowy.