środa, 28 września 2011

Poduchy

Kilka tygodni temu koleznka zabrala mnie do sklepu z materialami, mialam wrazenie ze znajduje sie w raju materialowym :P. Wybor byl tak duzy ze szczeka mi opadla. Gdy zobaczylam material z kucykami pony musialam go kupic i odrazu wiedzialam co z niego powstanie. Dzis po dwoch latach przerwy wyjelam moja maszyne i uszylam poszewki na male poduszki. Przyznaje sie bez bicia ze maszyne do szycia uyzlam tylko 4 razy w ciagu calego mojego zycia, az wstyd sie przyznac :P, dlatego jestem wciaz poczatkujaca. Powstaly dwie sztuki, zeby mi sie dzieci nie pozagryzaly :P. Poduszka po obu stronach ma inny wzor, jak sie znudzi jedna strona mozna przekrecic na druga :). A tak wyglada juz uszyta poszewka:



Poducha w calej okazalosci:



Ponizej na zdjeciu jest nasz poniedzialkowy przyjaciel. Przechodzil przez ulice na naszym osiedlu. Akurat przejezdalismy obok niego gdy moj maz go zauwazyl. Zanieslismy go do lasu zeby juz wiecej nie przechadzal sie ulicami...