wtorek, 28 sierpnia 2012

Welcome

Dzis skonczylam moj powitalny hafcik dla zimy :). Chcialam ja powitac serdecznie, bo dzisiejszy dzien mi dal tak popalic, ze juz z utesknieniem wyczekuje zimy. Lato mielismy w tym roku wyjatkowo przyjemne. Za to jesien zapowiada sie z wysoka wilgotnoscia, taka jak dzis mialam okazje doswiadczyc :(. Nie chcialo mi sie nawet nogi wychylic za porg. Niestety wychylic musialam i to nie tylko noge, a po kilku sekundach na zewnatrz czulam sie jak saunie.
Ten maly, uroczy haft dostalam od Pieguchy. Juz o nim zapomnialam, ale w pore mnie oswiecilo, ze mam jeszcze zalegle malenstwa, ktore beda swietna odskocznia od zamku. Takie maluchy moge zabrac ze soba wszedzie i tak wlasnie robie. Dzieki temu moge postwic jakies krzyzyki w ciagu dnia:




Bardzo dziekuje za komentarze pod porzednnim wpisem. Chomik po przeczytaniu tych wszystkich milych slow pod jego adresem z duma rozpycha sie teraz na polce wsrod innych zabawek :)