A na zkonczenie zeby sie juz dobic fizycznie :P upieklam ciasto kokosowe. Smakuje wysmienicie, przepis przygarnelam sobie z tego blogu: moje wypieki. Przyznam, ze wszystkie przepisy z tego blogu zawsze sie sprawdzaja :).
piątek, 1 kwietnia 2011
Przygotwania
Przez ostatnie dni przygotowywalam sie na jutrzejsza sprzedaz moich prac koralikowych. Nie ma tego duzo, bo nie wiem czego oczekiwac i szkoda mi tracic cale dnie na siedzenie i dlubanie. Jesli wszystko pojdzie dobrze za rok zrobie duzo wiecej rzeczy. Poza tym praca z koralikami do najlatwiejszych nie znalezy, jest poprostu meczaca :(. Bola oczy i plecy od ciaglego siedzenia. Z haftem to co innego, moza usiasc wygodnie i sobie pracowac, a z koralikami tak latwo juz nie jest. Ale nie poddawalam sie i mam zrobione ponad 10 laleczek, 2 bransoletki, 3 pary kolczykow parasolek i jedna pare kolczykow z serduszkami...







A na zkonczenie zeby sie juz dobic fizycznie :P upieklam ciasto kokosowe. Smakuje wysmienicie, przepis przygarnelam sobie z tego blogu: moje wypieki. Przyznam, ze wszystkie przepisy z tego blogu zawsze sie sprawdzaja :).

A na zkonczenie zeby sie juz dobic fizycznie :P upieklam ciasto kokosowe. Smakuje wysmienicie, przepis przygarnelam sobie z tego blogu: moje wypieki. Przyznam, ze wszystkie przepisy z tego blogu zawsze sie sprawdzaja :).