środa, 28 września 2011

Poduchy

Kilka tygodni temu koleznka zabrala mnie do sklepu z materialami, mialam wrazenie ze znajduje sie w raju materialowym :P. Wybor byl tak duzy ze szczeka mi opadla. Gdy zobaczylam material z kucykami pony musialam go kupic i odrazu wiedzialam co z niego powstanie. Dzis po dwoch latach przerwy wyjelam moja maszyne i uszylam poszewki na male poduszki. Przyznaje sie bez bicia ze maszyne do szycia uyzlam tylko 4 razy w ciagu calego mojego zycia, az wstyd sie przyznac :P, dlatego jestem wciaz poczatkujaca. Powstaly dwie sztuki, zeby mi sie dzieci nie pozagryzaly :P. Poduszka po obu stronach ma inny wzor, jak sie znudzi jedna strona mozna przekrecic na druga :). A tak wyglada juz uszyta poszewka:



Poducha w calej okazalosci:



Ponizej na zdjeciu jest nasz poniedzialkowy przyjaciel. Przechodzil przez ulice na naszym osiedlu. Akurat przejezdalismy obok niego gdy moj maz go zauwazyl. Zanieslismy go do lasu zeby juz wiecej nie przechadzal sie ulicami...

poniedziałek, 26 września 2011

Paczka od Pieguchy :)

Dzis przyszla do mnie paczka od Ani a w niej jak zwykle same pieknosci :). Najlepszy jest moment kiedy taka paczke sie otwiera, bo zawartosc jest calkowita niespodzianka :). Takiej atrakcji nie omina tez moje dzieci, ktore z niecierpliwoscia czekaly na otwarcie koperty.
Najpierw calosc:


Dostalam moje osobiste pudelko na muliny, ktorego u mnie w zadnym sklepie nie ma :)


Malutkie zawieszki, sa poprostu cudne:








Moje dzieci odrazu wyweszyly ze dla nich tez cos w paczce czeka :P. Ania zrobila dla nich cudne bransoletki, moje mlodsze dziecko wlasnie w niej zasnelo :P
Modelki same chcialy zaprezentowac swoja bizuterie :)



Ania nie zapomniala rowniez o tym aby umilic mi czas podczas haftu popijajac herbatke lub kawke :)



Dostalam tez karteczke, kotra przedstawia moja ulubiona pore roku:



Aniu dziekuje Ci za wszystko. Juz kiedys o tym pisalam, ale jeszcze raz musze to zrobic: Jestes dla mnie mistrzem haftu :). Sprawilas mi ogromna radosc!!! Dziekuje...

piątek, 16 września 2011

Zamek - 18 -

Przyznam ze przystanelam troche z robota nad zamkiem. Dostalam w rece ksiazke, ktora dopiero co bedzie publikowana, a ja z checia zglosialam sie do jej przeczytania i oceny :). Ocena wypadla celujaco i nie pozostaje nic innego jak zyczyc autorowi ksiazki powodzenia. Jak ksiazka tylko sie ukaze w sprzedazy dam znac i namiary :), a narazie cicho sza, zeby nie zapeszyc...
Krzyzykow przybylo niewiele, ale i tak ciesze sie ze w ogole jakies udalo mi sie postawic. Dzis prezentacja calej dotychczasowej krzyzykowej pracy i czesc ktora udalo mi sie zrobic kilka dni temu:



czwartek, 15 września 2011

Myszka

Niedawno z filcu powstal kot, a teraz przyszedl czas na myszke. Zagoscila u nas we wtorek, swoja obecnoscia sprawila wiele radosci mojej mlodszej corci :). Moje dziewczyny uwielbiaja tego typu "zabawki" napewno bede w przyszlosci robila ich wiecej, w koncu jakby nie bylo sa niepowtarzalne ;)


Wczoraj po krotkiej przerwie zabralam sie za koraliki, przyznam, ze wiecej czasu zajelo mi znalezienie jakiegos odpowiedniego wzoru niz samo wykonanie. Zrobilam sie wybredna :P. Poszlam na latwizne i zrobilam proste kolczyki, zeby nie zajely mi duzo czasu i zebym mogla jak najszybciej ujrzec efekt koncowy.


wtorek, 13 września 2011

Nosiciel

Mam takiego malego "nosiciela" w domu , ktory roznosi wszystkie moje rzeczy i chowa je gdzie tylko sie da. Nie moge odnalezc wielu rzeczy tygodniami, zdaza sie ze miesiacami, a niektore gina bezpowrotnie, a prosby i grozby na nic sie zdadza :(. Tak tez bylo z bransoletka:



Zrobilam ja rowno z kolczykami ktore zamiescialam ostatnio na blogu. Gdy chcialam zrobic zdjecie bransoletki juz jej nie bylo... Wiedzialam czyja to sprawka i odrazu zwrocilam sie z prosba o jej oddanie. Dziecie moje sie tylko usmiechnelo i przynioslo mi w zamian rozowa bransoletke z wlasnej kolekcji :). Nie poddalam sie i codziennie szukalam, az w koncu wczoraj bransoletka zostala mi zwrocona. Poprostu corcia podeszla i wsadzila w to samo miejsce z ktorego je wziela. Nie pozostaje mi nic innego jak trzymac wszystko zamkniete na klodke :).

Bardzo chcialam podziekowac za wszystkie komentarze, bardzo sie ciesze, ze kotek Wam sie podobal :). Teraz nie pozostaje mi nic innego jak wracac do dalszej pracy.

wtorek, 6 września 2011

Kolczyki

Ostatni weekend mielismy okropny. Burza za burza, ulewy, ostrzezenia przed tornadem... Na szczescie juz po wszystkim, mam nadzieje, ze do wiosny nie nawiedza nas starszne burzyska. W niedziele u tesciow znalezlismy w ogrodzie jadowitego weza :(. Wygrzewal sie na sloncu, szczescie ze nic sie nikomu nie stalo, a zwlaszcza dzieciom.
Po odstresowaniu sie moglam zabrac sie za koralaiki, udalo mi sie zrobic kolczyki:



I postawic troche krzyzykow:

sobota, 3 września 2011

Kocur

Bonifacy czy Filemon? taki dylemat ma moja cora, ktora nie wie jak nazwac swojego kotka :). Od dawna chcialam zrobic cos z filcu i dzis sie przelamalam. Przyznam, ze bardzo mi spodobalo. Planow zwiazanych z filcem mam wiele i na pewno je spelnie :). Dzis powstal kot specjalnie dla mojej corci. To jest moj debiut, kotek nie jest idealny, ale i tak jestem z niego dumna :)


Bardzo dziekuje za komentarze pod poprzednim postem :)

Aniu, Ross jest bardzo podobny do sklepu Tj Maxx i Marshalls. Moim zdaniem mam troche gorszy asortyment, ale o wiele tanszy. Czasami mozna tam znalezc cudenka :)